Dlaczego polskie horrory to rzadkość?

Polska kinematografia pochwalić może się wieloma dobrymi i uznanymi na świecie filmami. Andrzej Wajda, Agnieszka Holland, Jerzy Hoffman, Wojciech Jerzy Hass, Krzysztof Kieślowski czy Wojciech Smarzowski to tylko nieliczne z wielkich nazwisk polskiego kina. Twórcy polskiego pochodzenia doceniani są nie tylko za scenariusze i reżyserię, poszczycić możemy się osiągnięciami naszych rodaków również w innych kategoriach takich jak: muzyka filmowa, zdjęcia i scenografia oraz zasługi włożone w ogólny rozwój technik filmowych. Polski film ma się dobrze, nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości.

Dlaczego zatem nie mamy w spisie polskich produkcji dobrych horrorów, co więcej, horrorów w ogóle jest bardzo niewiele? Jeżeli chcecie zobaczyć najlepsze horrory to koniecznie odwiedźcie https://polskifilm.com.pl/. Horror, jako film, to niezwykle wymagający gatunek – panują w nim określone zasady (obecnie przez niektórych nazywane już skostniałymi) a sama produkcja tego typu jest trudna i rygorystyczna.

Polskie filmy grozy – po co kombinować?

Niewielu twórców odważy się na próbę stworzenia w Polsce horroru, wiąże się to ze sporym ryzykiem. Dlaczego? Chyba dlatego, że Polacy, jako naród, za horrorami nie przepadają. Lubimy pójść do kina na lekką komedię romantyczną (takich produkcji jest najwięcej), bardziej ambitni widzowie wybiorą się na dramat czy komedię bazującą na czarnym humorze, ale horror – istnieje spore niebezpieczeństwo, że sale kinowe na projekcji horroru w polskim kinie nie byłyby pełne. Nie opłaca się to producentom, którzy liczą, że sprzedaż biletów kinowych zwróci koszty związane z powstaniem filmów. Biznes to biznes.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *